Wyświetl pojedynczy post
Dariook
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2009
Skąd: R.K.C - AJ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10938
Stary 27.12.2015, 03:36
Frekwencja zalezy od :
- Naszej sily
- Renomy przeciwnika

I gowno ma do tego brak miejsc parkingowych czy problem z powrotem do domu. Co weekend ryneczek peka w szwach i nikt nie ma tam powyzszych dylematow ba nawet kazdy zostawia x razy wiecej kasy niz my, jednak cos w zamian otrzymuje - rozrywke.
Obecnie idac na mecz trudno chyba o bardziej zjebany wybór wiec ida tylko Ci, dla ktorych Wisla i pilka to pasja. Przed telewizorami zas zasiadaja fani horrorow, filmow przyrodniczych i Ci ktorzy .......a placic za gowniany produkt jakim jest Ekstraklasa.

Tutaj na nic sie zdadza apele i proby grania na emocjach kibicow...ze nasza obecnosc pomaga klubowi...ze pilkarze zostawia serce, watrobe, nerki czy nawet rozdupca sobie jaja...bo Ci na ktorych to dziala sa na stadionie obecni.
O kant huja rozbic tez sobie moga wszelakie akcje marketingowe typu, Krzywejajo zagluje na rynku czy Cywka przebrany za elfa siedzi na kolanach Mikolaja lub Boguski, ktory opowiada dzieciakom z bidula jak to dzieki wlasnemu zaparciu i ciezkiej pracy, bo talent nie jest wazny...udalo mu sie zostac pilkarzem a nawet! - grac w takim zespole jak Wisla.
To wszystko to zwykla prowizorka klubu, zeby umyc rece, ze niby cos robia by zapelnic stadion. Nawet plakatowanie mogli by sobie darowac... w dobie interentu i telefonow komorkowych, kazdy kto sie interesuje klubem wie o ktorej jest mecz a Ci co nie wiedza to wiedziec tego nie potrzebuja.

Pobudowano stadiony elite, pro i nastogwiazdkowe...za pieniadze podatnikow lub unijne a kluby, dzialacze i eksperci prorokowali rozwoj ligowej kopaniny. Tylko jak dlugo da sie zerowac na ludziach, ktorzy sa zachwyceni widokiem czterech trybun, kolorowych krzeselek czy stiuardow zamiast znerwicowanych bialych kaskow - szukajacych hydrantu do armatki lub ladujacych gumowe kule na poziomie skroni?
Nawet kino 6D wyda sie do dupy jesli grane beda szlagiery typu " Zlota Cizemka" czy " W pustyni i puszczy". Sytuacja taka jak kupil sobie wiesniak(bez obrazy dla naszego) Mesia i zdziwiony, ze dupy go olewajá gdy wysiada w ugnojonych gumiakach.

Reasumujac, pretensje o frekwencje trzeba kierowac w strone klubow a nie kibicow. To one przez swoja polityke karty na reku i kontraktowania na chybil trafil doprowadzily do sytuacji w ktorej po boiskach biegaja zjebane kaleki lub technicznie uposledzeni pilkarze. Doprowadzono do sytuacji w ktorej kluby nie interesuja sie pozyskiwaniem lepszych zawodnikow, gdyz wydajac 200tys ojro otrzymujesz pilkarza hujowego. Wiec jesli wiemy ze tylko zagra w klubie hujowy to po co przeplacac? skoro mozna miec hujowego za darmo.

W wiekszosci przypadkow, ludzie kierujacy klubami za cel stawiaja sobie miejsce 4-8. I maja olej w glowie gdyz, Oznacza to pozostanie przy wodopoju nc+ i unikniecie pucharow czyt.zalosnej komromitacji. Jesli ktos uwaza ze ktokolwiek poza legia i amica ma szanse powalczyc w pucharach jest idiota a ze u nas pracuja sami madrzy ludzie wiec poziom sportowy i gra dla kibicow sa ostatnimi pozycjami na liscie priorytetow.
Przyklad Moskala pokazuje co jest najwazniejsze! Nie liczy sie styl i nie liczy sie progres, wizja czy granie dla kibicow a licza sie tylko miejsca.

Teraz ludzie przychodza zobaczyc legla, amice ktore jako jedyne cos tam probuja bawic sie w profesjonalizm. Sa jako takie transfery, nazwiska i byli lub obecni reprezentanci. O ile warszawiakow moza tlumaczyc tym ze zawsze sa w czubie to lech przyciaga ostatnimi laty. Wczesniej chyba malo kto pamieta to od lat 92 byla to bardzo slaba i bylejaka druzyna.
Natomiast reszta druzyn niczym nie imponuje i nie zacheca. W wiekszosci pilkarze ulomni i surowi technicznie dla ktorych jedyna futbolowa taktyka to gra ...z kontry. Zapierdalac, zapierdalac i jeszcze raz zapierdalac o dziwo!(szok) wystarcza w polsce na najwyzszym szczeblu rozgrywek.

Niestety ale hujowo sie to oglada a jeszcze hujowiej oglada sie tak grajaca swoja druzyne. Ogladanie tak slabych spotkan nie jest rozrywka i czesto jest dla kibica po prostu przykre. Niektorym puszczaja nerwy a niektorzy przyrzekaja - nigdy wiecej...

Niech kluby zrobia sobie zestawienie...po jednej stronie wplywy z biletow a po drugiej wydatki na podnoszenie poziomu sportowego druzyny. Pewnie nikt takowej statystyki nie prowadzi - a szkoda. Pewnie by sie okazalo, ze nasze kluby znajduja sie szarym koncu swiatowej tabeli.

W calej tej sytuacji nalezy sie szacunek kibicom. A kluby niech sie ciesza, ze ktos jeszcze chce ogladac ta amatorszczyzne. Tak nieudolnej ligi jaka jest w polsce trudno szukac w europie.
Ostatnio edytowane przez Dariook : 27.12.2015 o godz. 03:53.
Wiśle się nie kibicuje. Wisłe się KOCHA.

Cytat:
To może zmieńmy to podejście w tej naszej wiślackiej rodzinie. Łatwo jest bowiem na kogoś wylewać pomyje, ale jak później człowiek się obroni, to smród zostaje.
Radek Sobolewski
Odpowiedz cytując