|
Ale tak z drugiej strony, to czego się tu należało spodziewać? Gaszyński był orędownikiem Moskala. Moskal zrobił Cupiałowi największą porażkę od 20 lat - przegrał u siebie Derby. Było pewnym, że w związku z tym poleci, a za nim Gaszyński, który raz go już wcześniej CUDEM uratował. Do tego Gaszyński niby miał załatwić sponsora - nie zrobił tego. To są dwa gwoździe do trumny Gaszki + zwolnienie Smudy, które kosztowało nas procesy w sądach + milionową stratę.
To, że Cupiał jest nieroztropny przywracając(?) Smudę to inna kwestia, która miejmy nadzieję nie odbije nam się dodatkową czkawką.
|