Nie demonizujmy już tak osoby Pawłowskiego. Co, jak co, ale facet ma rękę do robienia wyników „ponad stan”. Pamiętam jak kilka lat temu, prowadził Polar Wrocław. Z drużyny, w której piłkarze nie widzieli wypłaty przez cały rok i na dodatek była rozbita mentalnie z powodu toczącego się wtedy śledztwa dotyczącego korupcji, zrobił lidera ówczesnej III ligi (obecnie II liga). W Śląsku też pokazał, że pomimo trudnych warunków można sklecić zespół, który awansował do europejskich pucharów i otarł się o podium. Z mojej strony trener Pawłowski dostaje duży kredyt zaufania i wsparcie. Oby tylko tego nie zmarnował! Powodzenia Panie Tadeuszu!
