Scenariusz powtórzył się po raz n-ty.. Plotki, glosne nazwiska, co to teraz nie bedzie i jak zawsze dużą część osób uwierzyła i jak zawsze skończyło się tym samym czylo balonik jebnal z hukiem.
Uczciwie trzeba powiedziec, ze to byla lapanka i nic wiecej. Na zasadzie obdzwoniono zapewne X kandydatow i zgodzil sie dopiero ten na male pieniadze, wlasciciela, ktory nie ma pojecia o pilce i zadluzony klub.
A scenariusz bedzie taki, ze wyleci po pol roku albo po sezonie i wroci Moskal albo Smuda
