Zdarzylo mi sie pracowac z jednym starszym panem z Zimbabwe. Ogolnie opowiadal, ze dopoki biali ( USA ) dyktowali tam warunki to bylo dobrze. Pozniej jak w calej Afryce praktycznie do glosu zaczely dochodzic murzynskie narodowe rebelty, dzieki ktorym do wladzy ( przynajmniej oficjalnej ) podochodzili rdzenni. Wtedy zaczelo sie robic gorzej ( cytujac slowa znajomego ). Oczywiscie dalej tam warunki dyktuje glownie Ameryka ale znacznie popuscili pasa miejscowym. Z tego co pamietam to tam chyba dolar amerykanski jest oficjalna waluta. Chinsko - amerykanska walka o wplywy. Ciekawe jak to dalej sie potoczy bo u skosnych duzo wiecej krajow ma dlugi (miedzy innymi USA bodajze jakies 25% dlugu zagranicznego

).