|
Ciężko jednoznacznie ocenić prezesurę Gaszyńskiego, choć jak dla mnie, w tych ciężkich dla Wisły czasach dwoił się i troił aby wszystko jakoś się toczyło.
Szkoda, że nie przyszło mu pracować w czasach gdy na koncie bankowym widnieje coś więcej niż debet -20 mln złotych.
|