Reserve napisał(a):

Nie rozumiesz.
Mowa o budowaniu czegoś trwałego, nikt nie umniejsza mu zasług w zdobywaniu MP, zbudowaniu hegemona piłkarskiego tamtych czasów. Ale nie było to właśnie trwałe. Zamiast wykładać kasę na prawo i lewo, trzeba było pomyśleć na początku i zacząć budowę od fundamentu.
Gdyby Cupiał stworzył coś trwałego, założę się że dziś zastanawialibyśmy się z kim w przyszłym roku będziemy się mierzyć w grupie LM.
|
Tak rozumiem.
Po prostu doceniam to co jest. Rozgrzebywanie jak by było gdyby nie ma sensu. A iluż z nas przeprowadzało w życiu nieudane inwestycje?
I tak chwała Cupiałowi, że przez te 18 lat nie zniechęcił się całkowicie jak Wojciechowski czy Król. Równie dobrze po rzuconym nożu w meczu z Parmą mógł podziękować kibicom i opuścić klub. Ciągły pech w losowaniach LM (Real, Barcelona x2), błędy sędziego (PAO), ogrom korupcji którą zastał w futbolu czy inne wypadki losowe (np. wyrzucone miliony na Dawidowskiego) mogło go zniechęcić, a przez tyle lat "jakoś" ta Wisła funkcjonowała.