|
Jak Moskal prosil o napastnika to kazano mu grac tym co ma.Juz wtedy czulem za to sie odbije brzydką czkawką.
Dzis "zarząd" mogl usiasc wygodnie,i delektować sie swoim dziełem.Owocem swojej "pracy".
A W koncu jedynego winowajcy, Kazimierza Moskala juz nie ma.
Dla mnie ten mecz to bylo podsumowowanie calj tej prowizorki,calego bajzlu ,calej fuszerki jaka mamy w klubie od 3 lat.
Zniszczyliiscie ten klub i praktycznie nie ma juz nic na czym by mozna oprzec budowe czegos nowego.
|