Karherop napisał(a):

Jesteś tego pewien? tzn tego, że prezes otrzymuje regularnie pensje?
do mnie z kolei dochodziły słuchy, że kilka miesięcy temu Gaszynski z własnej kieszeni uregulował duże długi, aby Wisła mogła m.in startować z -1, a nie -3 punktami.. oczywiście później na pewno te pieniądze odzyskał, ale szczegółów sprawy nie znam. Niemniej jednak nie mogąc doczekać się kasy z telefoniki, wolał nawet poręczyć swój majątek...
A co do wypłat pracowników o niskich zarobkach to podobnie jak młodzież na niskich kontraktach swoje pensje otrzymują w miarę regularnie.
Wisła jest utopiona po uszy w długach. Szacunek dla Gaszyńskiego że podjął się tego wyzwania jakim jest sterowanie tak zadłużoną spółką. Fakt, obiecywał sponsorów na początku pracy, ale zapewne nie wiedział z jak wielkim wyzwaniem przyjdzie mu się zmierzyć.
|
To teraz żeś tak dołożył do pieca, że rozjebałeś całą konstrukcję, kreowanej opowieści wigilijnej.
Bo jeśli Gaszyński - z tego co napisałeś, dymał do banku wyciągać swoje oszczędności by spłacić długi Wisły to wnioski są bardzo proste.
- Musiał poinformować TF o problemie ale ktoś uznał, że od dzisiaj Wisła przestaje wywiązywać się z zobowiązań.
- Musiał poinformować Cupiała, że TF znajac Wisły terminy, świadomie wypieła się na Wisłę. Że grozi nam odjęcie punktów i że liczy na to, że Cupiał prywatnego hajsu odpali. Cupiał też akurat nie miał...zgubił portfel podczas spaceru z psem.
- Załamany takim obrotem sprawy, zdecydował sie wspomóc swój klub finansowo. Poszedł, wyciągnął pare drobnych i wypłacił komu trzeba, niczym prezes B-klasowej drużyny.
A teraz... wedle doniesień, naszym finansowaniem ma się zająć wyłącznie Cupiał, tylko i wyłącznie z własnych środków.......których ma mniej niż Gaszyński heh