Wyświetl pojedynczy post
milosz
Senior Member
 
 
Od: 07.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#34155
Stary 16.12.2015, 15:22
patti oraz emj10

Zmartwię was, wybory parlamentarne już były, następne, uwaga (!) , za 4 lata

W tym sondażu relacja PiS - PO, z ostatnich wyborów bez zmian, czyli przewaga PiS nad PO w pełni zachowana. Nowoczesna zaś ma dodatkowo po 10 % od PiS i PO, oraz kilka od ZLewu, czyli od wszystkich po trochu, dlaczego ?

Ano właśnie tak wyglądają efekty braku demokracji w telewizji (TVP, TVN, Polsat).
Co to oznacza, ano że w okresie pomiędzy wyborami, postacie lansowane (a teraz jest to Petru) zyskują na poparciu, tyle że wirtualnym. Zasada jest taka, media tworzą konflikt, z GW na czele, plus telewizje (TVP, TVN, Polsat) i tracą na tym uczestnicy konfliktu, teraz to PiS i PO, a zyskują Ci których media wybiorą na tych jedynie słusznych do rządzenia, teraz to obrońcą status quo jest Petru, popierają go więc media, a finansują banki. Petru to taka usłodzona twarz Balcerowicza i Tuska.
Co dzieje się dalej, otóż w okresie pomiędzy wyborami, rośnie balon poparcia.. tak było z T. Mazowieckim, czy z H. Suchocką, a ostatnio z B. Komorowskim. Później jednak wyniki wyborcze znacznie różniły się od tych sondażowych, nawet jeszcze sprzed kilku miesięcy przed wyborami.

Dziś sytuacja wygląda tak. Są 2 plany konfliktu, 2 bastiony poprzedniej władzy, TK i TVP. Znaczy to tyle, że pierwszy konflikt trwa i jeszcze max trwać będzie do połowy 2017 roku, gdzie PiS będzie miał już 8 na 15 sędziów w TK. Mnie zaś interesuje jak wyglądał będzie ten drugi, wokół TVP. Załóżmy, ze będzie burzliwy, ale na koniec będzie i tak, że PiS osiągnie wszystkie oczekiwane cele, TVP i TK, będzie w rękach nowej władzy.

I tu jest clou sprawy... gdyby wybory było po tych konfliktach to PiS nawet z Kukiz'15, mogłoby mieć mniej niż Nowoczesna, PO, ZLew i PSL, czyli powtórzyłaby się sytuacja z poprzedniego okresu rządów PiSu, ... ale teraz sytuacja jest inna konflikty będą musiały być wygaszone w drugiej połowie 2017 roku, a przed nami będzie 2018 rok, po czym 2019 i w obu tych latach, żadna instytucja państwowa nie będzie ogniskować medialnych sporów... co wówczas, kto wie, może jakieś protesty pielęgniarek, albo jakaś aferka z nieuczciwym politykiem, którą będzie można nadmuchać do monstrualnych rozmiarów...Jednak w całej tej mojej analizie, trzeba uwzględnić, że PiS po pierwsze będzie miał już po 2 latach większość (niemal całość, tylko bowiem wolna kwota od podatku i wygaszanie gimnazjów jest planowane na 4 lata) zrealizowanego programu z obietnic wyborczych, oraz co kluczowe, po swojej stronie TVP. To wszystko zmienia, powrót do scenariusza poprzedniego jest mało prawdopodobny, choć oczywiście zawsze możliwy. Moim zdaniem przy uczciwej TVP, poparcie dla rządzących, którzy jako pierwsza władza w IIIRP realizują swój program będzie musiało wzrosnąć, a to dla pieszczoszka aktualnych i monopolistycznych mediów, pana Petru, nie jest dobrym prognostykiem. Dlatego tak ważna jest zmiana władzy w TVP.

Telewizja widać nadal sporo może, pijaczka Kwaśniewskiego, dyspozycyjne media, wylansowały wręcz na męża stanu, co potrafi jako polityk pokazały jego wszystkie kolejne przegrane projekty polityczne, teraz lansuje się fircyka Petru, który wokół siebie ma tylko cheerleaderki, słowem nic nie ma, a sondaże mu rosną. Oto siła jednostronnego przekazy TV, stąd dziś cel główny dla rządzących to zaraz po TK, najwyższy czas przejąć TVP, oczywiście na rzecz uczciwego przekazu medialnego, a nie propagandy, bo i taka pokusa zapewne będzie. Czas na zmiany w TVP z propagandy na rzetelną informację, o np. wyjazdach zagranicznych prezydenta, czy wokół szczytu klimatycznego, a zwłaszcza wokół tematów związanych z programem rządu. Więcej będzie zapewne wówczas w TV czasu dla A.Dudy i B.Szydło, mniej dla Kaczyńskiego, z korzyścią dla rządzących. Merytoryczne i uczciwe media, choćby w TVP to już będzie gwóźdź do trumny dla planów Petru i jego medialnych i bankowych mocodawców.
Ostatnio edytowane przez milosz : 16.12.2015 o godz. 15:35.