|
- To ile pan odpuścił Wiśle?
- O szczegółach nie mogę mówić. Zapewniam, że zachowałem się fair wobec klubu.
- Nie kusiło pana, żeby wzorem poprzednika na stanowisku trenera Wisły Franciszka Smudy powalczyć z klubem o wypłatę całości wynagrodzenia?
- Nawet przez myśl mi to nie przeszło! Gdy poinformowano mnie o zwolnieniu, miałem świadomość, że mogę albo siedzieć w domu i czekać na kasę, albo zamknąć temat od ręki, rezygnując z części poborów. Wybrałem drugie wyjście.
|