FraMat napisał(a):

Można mieć wątpliwości co do trybu wydania decyzji (wada) a nie co do treści.
Orzeczenie TK jest ostateczne co do treści, ale urzędnik państwowy (Kempa) podejrzewa, że orzeczenie choć prawidłowe mogło zostać wydane z wadą prawną.
W takiej sytuacji urzędnik państwowy, chroniąc swoją d..ę prosi władny organ o stwierdzenie braku wady orzeczenia. Gdyby Prezes TK stwierdził brak wady orzeczenia, urzędnik byłby kryty.
Pytanie: dlaczego Prezes TK nie chce stwierdzić, że orzeczenie zostało wydane w poprawnym trybie i bez wad?
|
Nie będę się rozpisywał - podstawa prawna. Jest?
Podpowiem Ci - nie ma.
W zasadzie tu nie ma o czym dyskutować. Urzędnik ma obowiązek wypełniac obowiazki określone przepisami prawnymi. Amen.
BTW, bo Twoje ostatnie zdanie mnie rozbawiło - udowodnij mi że nie jesteś wielbłądem. albo może raczej bot-em. Właśnie taka logika mnie rozwala - przychodzę do urzędu:
Urzędniczka: - prosze wykazać interes prawny
Ja: - Tu jest księga wieczysta, tu KRS, a tu moje pełnomocnictwo.
Urzędniczka: - No tak, ale interes prawny...
Ja: - Jestem pełnomocnikiem sąsiada.
Urzędniczka: - Ale czemu pełnomocnictwo nie jest notarialne
Ja: - Nie jest bo przyszedłem przeglądnąć dokumenty a nie podpisywać umowę sprzedaży.
Urzędniczka: - No ale powinno być notarialne.
Ja: - Ale dlaczego notarialne...
Urzędniczka: - Bo ja muszę miec pewność, że jest właściwe.
Ja: - To prosze sprawdzić KRS, kto jest uprawniony do reprezentacji spółki, kto się podpisał pod pełnomocnictwem - wszystko się zgadza.
Urzędniczka: - Ale mogło zostać odwołane.
Ja: - Słucham?
Urzędniczka: - Przecież mogli Panu odwołać... pełnomocnictwo sprzed 3 miesięcy...
Ja: - A wie Pani coś o tym? Bo ja nic. A jest sprzed 3 miesięcy bo wtedy już u Pani byłem w tej samej sprawie.
Urzędniczka: - Zgadza się, ale to było 3 miesiące temu. Mogli Panu odwołać.
Ja: - Jak mam udowodnić, że nie zostało odwołane? Nie mam takiego obowiązku. Czy Pani ma takie informacje że moje pełnomocnictwo zostało odwołane?
Urzędniczka: - Nie, ale nie jestem pewna...
Ja: - Jeśli Pani nie ma takiej informacji to nie może Pani kwestionować mojego pełnomocnictwa.
Urzędniczka: - hmmm... powinno być z dzisiejsza datą. - Po dłuższej chwili zastanawiania się: - To ja pójdę zapytać Panią kierownik...