Przejrzyj sobie "wislaku"68 ile osob wypowiedzialo sie w tym temacie od momentu Twojej absencji. Potem przypomnij sobie dzieki komu wg Ciebie pisalo waskie grono owob i wyciagnij wnioski.
W dyskusji nie ponioslem zadnej kleski. To nie ja prezentuje keynesistowskie, socjalistyczne podejscie. Nie ja jestem za 40% gdp. Nie ja jestem za wprowadzaniem kolejnych podatkow. Nie ja jestem za uszczelnianiem tych istniejacych. Nie ja jestem za biczem dla przedsiebiorcow. Nie ja wyciagam fragment wypowiedzi oderwany zupelnie od kontekstu i wyciagam z niego wnioski. Nie ja mowie 2 osobie jaka formacje polityczna popiera. Nie ja szufladkuje ludzi na braci i reszte urbanoplatfusiarskie kanalie etc. Nie ja jestem zwolennikiem polityki w stylu "Polska spichlerzem Europy". Nie ja w przykladach podaje podstawowe dobra podlegajace paradoksowi Giffena i uparcie sie tego trzymam.
I kto tu przegrywa?
Ja miewam sie swietnie w Myslenicach. Pensja wystarczajaca jak i status materialny. W pracy idzie swietnie, sukcesow wiele.Tyle, ze na to sobie zapracowalem, m.in. przez kalkulatorskie, nieomylne wyliczenia i ciezka prace i nauke. Nie przez socjal, a wlasne dzialania (jak kalkulator).
Napoleon Hill - "dzialanie jest miara inteligencji". Kto/co lepiej zna sie na dzialaniach niz kalkulator?
Polecam wszystkim.
"Wislaku68" - pogoda jest dla Lockowcow, dla keynesistow sa prognozy zle. Bardzo zle
