Matka Kurka analizuje "aferę" wokół TK:
http://trybunalkonstytucyjny.pl/
"[...] Ośmiu sędziów z TK było tajnymi współpracownikami lub pracownikami SB i mówimy o tych, których teczki nie zaginęły. Dziewiąty sędzia nazywa się Kieres i to on stworzył w IPN tak zwany zbiór zastrzeżony, gdzie żaden historyk i dziennikarz wejść nie może. W planach Kaczyńskiego jest gruntowne przebudowanie wymiaru sprawiedliwości i oczywiście bez lustracji i oświadczeń majątkowych o żadnej reformie mowy być nie może. Ponieważ posiadam status oszołoma mogę sobie pozwolić na pisanie wprost. Sądy i prokuratury są w tej chwili zorganizowanymi grupami przestępczymi wywodzącymi się z PRL-u. W sądzie można załatwić dosłownie każdy wyrok i to na każdym szczeblu, aż po Sąd Najwyższy. Takie sprawy finalizuje się już na etapie wyznaczenia prokuratura lub składu sędziowskiego. Zresztą nie muszę się podpierać oszołomem, przykłady z sędzią Milewskim z Gdańska, czy sędzią SN, który dyktował stronie apelację to udokumentowane fakty, nie plotki. Gdy mafie walczą o życie sięgną po wszystko i tak się właśnie dzieje. Dla nich zmiana patologii na normalność oznacza utratę wielkiej kasy i co gorsze pozycji, bo w uczciwym systemie tych ludzi nikt nie zatrudni na stanowisku asesora, czy radcy prawnego. Gdzie będzie lepiej takiemu magistrowi Stępniowi albo mecenasowi Giertychowi, jak nie w tej patologii, która jest?
Magister Stępień ma wiedzę i kompetencje poniżej aplikanta, a został Prezesem Trybunału Konstytucyjnego. Giertych bez politycznego wsparcia i konszachtów, byłby radcą w Złotoryi i reprezentował klientów w sporach o zaoraną miedzę. Tak wygląda połowa problemu, drugą połowę stanowią macki ośmiornicy, które są wszędzie. "