Brożek od zawsze .......ił setki

tylko, że kiedyś mieliśmy kilkadziesiąt okazji i nawet jak nie strzelił raz czy drugi, to zaraz miał trzecią piłkę i zdobywał bramkę, więc nikt tego nie zauważał. Groźni byli też pozostali. Teraz okazje ma tylko on, a że skuteczność ma taką a nie inną, to bramki nie padają. Brożek to nie jest Frankowski, który przez 90 minut ma jedną okazję i ją wykorzysta. Paweł raz strzeli, potem dwa razy spartoli, żeby na koniec pokonać bramkarza z jakiejś dziwnej pozycji.