Wyświetl pojedynczy post
el Nuero
Senior Member
 
 
Od: 02.2009
Skąd: Białystok - Rzym

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#306
Stary 11.12.2015, 12:29
Niestety, wygląda na to, że lewactwo w Europie postanowiło zafundować naszemu kontynentowi zbiorowe i bardzo bolesne samobójstwo. Inaczej trudno wytłumaczyć, co się dzieje na granicach, zwłaszcza fakt, że owi "uchodźcy" to 90 % wyjątkowo wrogo nastawionych młodych mężczyzn. Oni nie przyszli po pomoc, ale aby skolonizować Europę, najpierw przez zasiedlenie, a potem wybiją co, co z tubylców zostanie. Popatrzmy (tekst ze strony euroislam.pl):

1. dzieci jako towar
Cytat:
Podobnie ma się sprawa z dziećmi, widzianymi na trasie przemarszu. Organa bezpieczeństwa twierdzą, że niekontrolowany napływ ludzi jest wykorzystywany do przemytu dzieci na teren Niemiec z zamiarem ich wykorzystywania seksualnego. Wiemy to od samych dzieci, które zachorowały podczas marszu i zostały po prostu zostawione na poboczu drogi. Taka konkluzja nasuwa się po rozmowach z dziećmi, które twierdziły, że podróżowały z ludźmi sobie nieznanymi.
2. szmugiel broni i narkotyków
Cytat:
Na przejściach granicznych odbywał się regularny wwóz broni oraz dzieci przeznaczonych do wykorzystywania seksualnego. (...) Zdumiony słuchałem informacji z wiarygodnych źródeł oraz naocznych świadków: broń i narkotyki są szmuglowane przez fale uchodźców. (...) Poza tym przemytnicy broni także korzystają z okazji, jaką stwarzają im otwarte i niekontrolowane granice. Niemiecka służba graniczna ocenia, że w ciągu ostatnich miesięcy przetransportowano w ten sposób na terytorium Niemiec do miliona sztuk broni palnej.
I teraz pytanie: ilu musi zginąć Europejczyków, żeby euro-durnie w Brukseli zrozumieli, że jesteśmy świadkami fali, która zniszczy wszystko co na swojej drodze spotka? Lewacy, którzy szeroko otwierają drzwi, pójdą pierwsi pod nóż. Ile pozostanie z Europy, jaką znamy? Może Orban i V4 pozostaną ostatnimi wysepkami, broniącymi się przed inwazją?
„Chłop pańszczyźniany pracował dla pana feudalnego na początku XVI wieku 52 dni w roku, a później 104 dni. I to był feudalny wyzysk. My na początku XXI wieku pracujemy dla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej 164 dni. I to jest sprawiedliwość społeczna” ( R. Gwiazdowski)
Odpowiedz cytując