Wyświetl pojedynczy post
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33960
Stary 11.12.2015, 11:05
Przecież toć krakowski filozof, więc raczej nie z mojej banksterskiej rodzinki. My też banksterzy, ale nie pejsaci

Wiem, żeby nie iść drogą Orbana, bo jak jeżdżę na Węgry od lat kilkunastu to większej degrengolady tam nie widziałem. W tym roku jak byłem to nie spotkałem już nikogo znajomego, bo wszyscy pouciekali do Niemiec, Austrii i Szwajcarii. Zostali sami emeryci pilnujący dobytków. Prawie 1 mln Węgrów na 10 mln mieszkańców jest na emigracji i z roku na rok kolejne 100 tys. emigruje.

Cytat:
How many Hungarians live and work abroad? According to the last official statistics of the Central Statistical Office (KSH), their number in 2012 was 230,000. By 2013 KSH and SEEMIG (Managing Migration and Its Effects in South-East Europe) upped this number to close to 420,000. We still have no figures for 2015, but given recent trends the number of Hungarian emigrants at the moment is estimated to be somewhere between 500,000 and 800,000. In six years the rate of emigration has increased sixfold.
http://hungarianspectrum.org/2015/07...an-emigration/

Wróć, tak naprawdę Węgrów na Węgrzech w 2011 roku było 8 mln, a pozostałe blisko 2 mln to były osoby innych narodowości, bądź te, które nie uważają się za Węgrów. Zatem skala exodusu, a może nawet ucieczki z Węgier jest ogromna i za kilka lat cały naród będzie mógł się pomieścić w takim Oświęcimiu. Nie ma jednak co się dziwić, bo rządy Orbana, najniższe pensje z czwórki krajów (Polska, Węgry, Słowacja, Czechy i już niewiele odbiega od Rumunii), a także ogromne problemy z Romami i uchodźcami sprawiają, że Węgry przestają być krajem, w który można normalnie żyć.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 11.12.2015 o godz. 11:27.