|
Panowie, powiedzcie mi, czy ja nie umiem czytać czy to sklep chce mnie zrobić w chuja - mam kupioną 4.12.13 kartę graficzną. Padła mi ona pod koniec listopada ale dopiero 5 grudnia zgłosiłem problem do sklepu. Zgodnie z jakąś tam ustawą mam 2 miesiące na zgłoszenie niezgodności towaru z umową, co im zresztą napisałem, bo wiedziałem, że będą lecieć w chuja. Jednak wyjeżdżają mi oni z jakimiś artykułami z 1964 roku o prawach konsumenta (gdzie na stronie rządu stoi jak byk, że to uchylone) i zapierają się, że nie przyjmą i co mi pan zrobi. Jak mam ich zagiąć, zagrozić sądem? Sądzić się o .......one 800zł?
|