|
^ Różnica polega też na tym, że Dyzma jest już praktycznie na emeryturze i koniecznie chce powiększyć stan konta. Ma w dupie konwenanse, bo wie, że już żaden poważny klub na świecie raczej go nie zatrudni. Nie weźmie go też do współpracy żadna telewizja, bo jest zwyczajnie zbyt głupi, żeby wypowiadać się przed kamerami. Jednym słowem - koniec z poważną piłką. Może tylko wygrzebią go raz na rok lub dwa z okazji jakiegoś jubileuszu albo gierki charytatywnej.
Natomiast Moskal - przynajmniej w teorii - ma jeszcze (co najmniej) kilkanaście lat na trenerskim stołku. Z jakimi skutkami - okaże się. Ale w przeciwieństwie do Dyzmy, ma dość duże perspektywy.
|