|
Ktos mi wytłumaczy gdzie jest sens, dziękując tym naszym piłkarzykom za walke, kiedy przegrali derby? Już kibice zapomnieli? Wybaczyli?
Najpierw na trening kibice przychodzą z parafrazowanym cytatem Reymana, a po meczu dziękujemy im. Jakies nieporozumienie chyba, bo to źle świadczy o nas, kibicach. Wychodzi na to że można chuja grać przez kilka meczy, być wygwizdywanym po najważniejszym meczu dla kibica i każdego Wislaka, żeby później trochę powalczyć w jednym meczu i usłyszeć "Dzięki za walkę"
Żenada.
|