Wyświetl pojedynczy post
Fuks
Senior Member
 
Od: 03.2004
Skąd: Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33866
Stary 04.12.2015, 15:00
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
To wyboldowane nazywa się "interpretacja". I powstaje pytanie dlaczego za właściwą należy uznać interpretację zaproponowaną akurat przez pp Zolla i Rzeplińskiego a nie pp Banaszaka i Szymanka? Dlatego obawiam się że marny to jest raczej Twój argument.

Nonsens. Zamiast zwracać się do TK, który w ten sposób stawałby się sędzią w swojej własnej sprawie, prezydent pozostawił nowo wybranemu Sejmowi możliwość poprawienia błędnej ustawy, co zresztą zostało niezwłocznie wykonane. Prezydent wybrał rozwiązanie najlepsze z możliwych.

Tyle tylko że ten sam TK, a w zasadzie jego prezes i wiceprezes pracujący wspólnie z PO nad ustawą o TK, zapisali w ustawie uchwalonej w czerwcu (i obowiązującej do momentu zmiany tej ustawy przez nowy Sejm) że kandydat staje się sędzią TK dopiero po zaprzysiężeniu przez prezydenta. Tak istotna różnica pomiędzy zapisem poprzedniej ustawy, a opinią TK wskazuje albo na mizerną jakość zapisów na podstwie których wybierano sędziów w październiku (co podważa wiarygodność pracujących nad tą ustawą prezesa i wiceprezesa TK) albo na stronniczość składu orzekającego wczoraj.

To wyboldowane to jest już tylko Twoja interpretacja. Nie wiem jak z Twoim przygotowaniem prawniczym, ale sądzę że to jednak prezydent ma w tym temacie lepsze przygotowanie niż Ty.

Nonsens. Zakładasz że to TK jest właściwe do tego aby sądzić sama siebie. Innymi słowy akceptujesz odejście od trójpodziału władzy (TK nie dość że pisze ustawy na swój temat, to ocenia jeszcze czy są one zgodne z Konstytucją).
"Prezydent pozostawił nowo wybranemu Sejmowi możliwość poprawienia błędnej ustawy - wybierając rozwiązanie najlepsze z możliwych. "

Ok. No to konkretnie. Prezydent powziął wątpliwość co do konstytucyjności ustawy, uznał, że jest błędna i na tej podstawie nie zaprzysiągł sędziów. Nie zwrócił się do TK w tej sprawie.
Możesz mi w takim razie wyjaśnić, co konkretnie zrobił? Jaka była jego decyzja, w której przejawiałoby się to "czuwanie" nad konstytucją? Złożył jakiś projekt ustawy do Sejmu, żeby się tym zajął? Jakieś polecenie naprawienia tego błędu? Czy po prostu nie robił nic. No, ewentualnie zadzwonił do Jarka i poprosił, żeby na szybko machnęli nową ustawę, bo on ma wątpliwości co do tamtej, ale nic mu się z tym robić nie chce.

Faktycznie, nie robienie nic to rozwiązanie najlepsze z możliwych. Jednym słowem niezaprzysiężenie sędziów było całkowicie bezpodstawne, bo PAD nie mógł nawet powiedzieć, że "czeka na wyrok TK" czy na coś innego co by zrobił. On nie zrobił nic. I analogicznie - nic go nie usprawiedliwia w związku z niezaprzysiężeniem sędziów "niezwłocznie". Bo własne widzimisię takim usprawiedliwieniem nie jest.

Co byłoby w sytuacji w której Sejm by się tym nie zajął. Prezydent czekał by w nieskończoność?

Dalej - co do tego, że TK jest sędzią we własnej sprawie. Jaki to jest zarzut? TK jest w wielu sprawach sędzią we własnej sprawie, bo decyduje o kwestiach istotnych dla obywateli, a sędziowie są obywatelami. Zrozum, że takie są zapisy Konstytucji, i należy się do nich stosować. Dlatego do TK nie trafiają chłopki spod sklepu, tylko elita prawnicza, żeby nie było co do tego wątpliwości. Inna sprawa, że to też można interpretować dwojako.

Trybunał jako taki nie podejmuje decyzji. Decyzje podejmują sędziowie. Ustawa o TK dotyczyła przyszłości Trybunału. Sędziowie decydujący w jej sprawie byli wybrani na podstawie innej ustawy, nie decydowali o swoim bycie w TK. Wniosek - nie decydowali we własnej sprawie. Ale to głupie tłumaczenie - mamy konstytucję która stanowi, że TK miał się tym zająć i już. Ciekawe tylko, jak w świetle tego uzasadnisz, że Sejm mógł sam decydować o tym, że ustawa jest błędna i ją "poprawiać" - nie był tu przypadkiem sędzią we własnej sprawie? To też głupie wytłumaczenie, ale zgodne z prezentowaną przez Ciebie logiką. Duda czekał aż Sejm poprawi ustawę. Czyli Sejm będzie sędzią we własnej sprawie. Super.

Co do trójpodziału władzy. TK nie pisał żadnej ustawy na swój temat. To jest dopiero nadinterpretacja. Nie ma innego organu mogącego decydować o konstytucyjności ustawy. Koniec i kropka - tutaj się nie da dyskutować, bo mamy Konstytucję. I nie jest to żadne odejście od trójpodziału władzy (bo niby w jaki sposób?)

Co do olewania orzeczenia przez PAD - uzasadniasz to tym, że TK narusza trójpodział władzy? I prezydent na podstawie własnego widzimisię uznaje, że akurat ten wyrok oleje, bo TK nie może decydować o ustawie o TK. Konstytucja mówi jasno jak to wygląda. Orzeczenie jest ostateczne, TK ma decydować o ustawach.


Najlepsze w całej tej sytuacji jest to, że wszystko rozgrywa Jarek Kaczyński. Duda pojechał do Chin, to Jarek miał tutaj całkowicie wolną rękę i poodwoływał na szybko 5 sędziów wybranych przez PO na sobie tylko znanej podstawie. Po czym rano minister z kancelarii prezydenta oświadcza, że najlepszym rozwiązaniem zapewne będzie zaakceptowanie tych 3 sędziów, których kadencja konczyla się w trakcie Sejmu pod wodzami PO, a nie akceptowanie tych 2, ktorych konczyla sie w trakcie Sejmu pod wodzami PiS. Na to Jarek odwołuje wszystkich i ma PAD głęboko.

A z moim wykształceniem prawniczym jest bardzo dobrze, przeszedłem wszystkie etapy zawodowe, dziękuję
Ostatnio edytowane przez Fuks : 04.12.2015 o godz. 15:21.