Na początku dowiadujemy się o obecności Urygi w 1 składzie. Później weselsze podrygi to wieść, że na skrzydle będzie hasać Boguski. Znów smutniej i bardziej ciemno, bo DG77 na skrzydle nr 2. Później retrospekcja jak piękne mecze dawniej się odbywały, decydujące o tytułach.
Motyw modlitwy, zakup biletu, refleksja, sentymentalizm, wzruszenie.
Odurzenie środkami psychoaktywnymi, wejście na stadion, nadzieja.
Utrata 1 bramki. Drugiej. Dobija bratanek Nikolic. Wchodzi Jankowski.
Brożek/XYZ sunie na bramkę, sam na sam!
Zmarnowana setka. Druga, trzecia. Ja nie marnuje.
3 wpierrdol z rzędu.
Wyjście ze stadionu.
Tam tam, ta dam....