emj10 napisał(a):

Dobrze o tym wiesz, no chyba, że jednak Nowogrodzka nie była tak dokładna w swojej lustracji, że mój szanowny ojciec pracę odzyskał, bo ekipa Sasina mówiąc kolokwialnie wydygała się sądu pracy, który wcześniej usadził ich w kilku przypadkach. Etacik co prawdę był po godzinach pracy i miał charakter doradczy (za grosiwo, bo momentami czyniony był non-profit), ale po tych cyrkach olał ich ciepłym moczem i przeszedł jakby to powiedzieć - do konkurencji
|
Czyli do Giertycha możesz się po granta zgłosić
Cytat:
|
Nie ukrywam, że jestem w stanie zrozumieć to rozżalenie wyzywaniem ze wszystkich stron od milicjantów, keynesistów i aparatczyków, ale wchodzenie na tematy rodziny pozostawiam już bez komentarza
|
Być może częste na tym forum żarty z Twojej osoby powodują u Ciebie stany depresyjno-maniakalne, ale weź pod uwagę że zdecydowana większość populacji ma do epitetów, z którymi spotyka się w internecie, stosunek, powiedzmy, filozoficzny. Jeśli o mnie chodzi to powiedziałbym wręcz że tomistyczny. Nie ukrywam że bardzo serdecznie bawią mnie opinie na mój temat w stylu: "keynesista" wyrażane przez osoby które z ekonomią spotkały się tylko w internetowych pogadankach JKM, tudzież "aparatczyk" wypowiadane przez faceta głosującego na partię Burego i Karapyty.
Jeśli chodzi o "rodzinę" to nie pozostaje mi nic innego niż wskazać że w bardzo podobny sposób argumentowali: Lis, Olejnik czy "Warszawski" po ukazaniu się "Resortowych dzieci". A problem polega na tym że, aby zrozumieć naturę Twoich "politycznych" obsesji, należy sięgnąć do bardzo podobnych analiz.