Ohoho, chyba call-center musiało przewertować cały temat od jego zarania skoro potrzebne były informacje z lat 2010 i wcześniejsze
Dobrze o tym wiesz, no chyba, że jednak Nowogrodzka nie była tak dokładna w swojej lustracji, że mój szanowny ojciec pracę odzyskał, bo ekipa Sasina mówiąc kolokwialnie wydygała się sądu pracy, który wcześniej usadził ich w kilku przypadkach. Etacik co prawdę był po godzinach pracy i miał charakter doradczy (za grosiwo, bo momentami czyniony był non-profit), ale po tych cyrkach olał ich ciepłym moczem i przeszedł jakby to powiedzieć - do konkurencji
Nie ukrywam, że jestem w stanie zrozumieć to rozżalenie wyzywaniem ze wszystkich stron od milicjantów, keynesistów i aparatczyków, ale wchodzenie na tematy rodziny pozostawiam już bez komentarza.