|
Zbliża się kolejny ważny mecz w tej rundzie.
Nasi kopacze przegrali już najważniejsze spotkanie, dali ciała po całości. Na trybunach też nie panowała taka atmosfera jak miała panować. Jednak w niedzielę pojawia się okazja do tego, aby pokazać wszystkim i przede wszystkim sobie, że jest się z klubem na dobre i złe.
Naprawdę nie ma, co szukać wymówek, zastanawiać się czy warto przyjść na mecz, w ogóle jak można zadać takie pytanie. Spójrzcie na swoje szaliki lub koszulki, na pewno wielu z was ma w swoich kibicowskich zbiorach coś z motywem WIERNOŚCI, niech każdy z was przeczyta pierwszą linijkę, przestanie się obrażać na Wisłę i siądzie przed komputerem i kupi bilet na niedzielę.
Na mecze nie chodzimy dla tych koszulkowych wkładów, oni nasze zaufanie już tak nadszarpnęli, że nie ma, co się nad tym rozwodzić.
WISŁA TO MY! Historia, tradycja i wszystko, co związane z ARMIĄ BIAŁEJ GWIAZDY. Ci wszyscy piłkarze a w dużej mierze niestety typowi najemnicy odejdą czy to w zimie czy po zakończeniu sezonu.
My kibice zostaniemy tutaj, tutaj gdzie nasz dom na Reymonta. Od nas zależy czy w niedzielę pokażemy się z dobrej strony, czy potrafimy tylko ponarzekać w Internecie. Złapcie się Panowie i Panie za przysłowiowe jaja i kupujcie bilety!
Jak to jest możliwe, że na młyn bilety jeszcze nie zeszły!? Co to ma być?!
Domagacie się WIELKIEJ WISŁY, transferów, mistrzostw - więc pora dołożyć własną cegiełkę do budowy.
W NIEDZIELĘ GRA WISŁA!
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
|