pomeran napisał(a):

|
Sądzę, że nic. To jest dramat. jest 1-0 gramy wielkie gówno, i co ? Zamiast zrobić jakąkolwiek zmianę i wpuścić młodego - nie dzieje się nic. Czy oni mogli coś zepsuć ? Nie.
|
Który konkretnie młody miał wejść i w jakim celu? Wpuszczanie nieopierzonego młokosa w takim meczu i takiej sytuacji to dla niego bardziej krzywda niż pożytek. A jeśli chcesz wiedzieć czy mogli coś zepsuć to przypomnij sobie pewien mecz na Łazienkowskiej z parą młodych wychowanków na środku obrony. Ja chciałbym o tym meczu zapomnieć.