Arked napisał(a):

|
To są profesjonalni piłkarze. Im nie trzeba dobrego czy złego wujka. Po prostu jak są za słabi to się ich wymienia na lepszy model. To jest najlepszy motywator. Ten niestety u nas nie działa bo na nic nie mamy pieniędzy, a szczególnie na lepszych piłkarzy.
|
Owszem to byłby najlepszy motywator w momencie gdyby nas było na to stać. W klubie nie ma pieniędzy, nie ma piłkarzy o odpowiednich umiejętnościach i nie ma nikogo, kto mógłby w jakiś sposób uporządkować tą w tym momencie zbieraninę. Niestety ale mentalnie to oni mają przetrącony kręgosłup.
Cóż, jeśli piłkarz czuje się nietykalny, niezależnie od jakości pracy jaką świadczy to jak widać nie można się po nim spodziewać aby sam z siebie starał się rozwijać, korygować swoją grę albo chociaż dawać z siebie na boisku tyle, żeby nikt mu nie zarzucił przejścia obok meczu.
@
seta
Proszę Cię ... dobrze, że jestem gruboskórny i takie inwektywy nie robią na mnie wrażenia. Zwłaszcza, że wytykasz mi brak piłkarskiej wiedzy nie popierając tego, żadnymi argumentami. Jeśli nie widzisz różnicy, nie między jakościową grą, ale podejściem do niej choćby między Brożkiem a Jankowskim na pozycji napastnika to zgodnie z przysłowiem rzeczywiście nie powinieneś się wypowiadać. Brożek mimo, że marnuje mnóstwo sytuacji to jednocześnie jest na boisku aktywny, rozgrywa piłkę, stara się wychodzić na pozycję a przede wszystkim dosyć często naciska zawodników przeciwnika wyprowadzających piłkę, albo opóźniających jej wprowadzenie do gry. Jankowski za to człapie, nie stosuje pressingu i najczęściej zatacza łuk od prawej do lewej bądź lewej do prawej strony gdyż zanim zdąży dobiec do któregokolwiek z przeciwników, ten odda już piłkę koledze. Cóż na ten temat napisano już wiele.