|
Jak karta kibica jest problemem, to chyba faktycznie zaczynamy mieć lokalny kryzys społeczny. Ja osobiście widzę same plusy takiej karty + duma, że mam w portfelu coś, co identyfikuje mnie z danym klubem.
A co do wyników....nie ma się co czarować. Dla wielu to podstawa czy chodzić na mecze czy nie. Jeżeli obecny, smutny trend się utrzyma, a Cracovia zawita do pucharów, to pewnie teraz frekwencja przechyli się nieco w ich kierunku. Pozostaje czekać na lepsze czasy na naszym podwórku...
"Kradzione szczęścia nie daje..."
|