Jeśli chodzi o korpo to oprócz polskich mam doświadczenie w brytyjskich, szwajcarskich i niemieckich oddziałach z czego najwięcej zagrzałem miejsca w Hamburgu. Odnosząc się do postu
Miro w kontekście
zadeklarowanych lewaków i "tolerancyjnych postępowców" miałem na myśli poglądy centro-lewicowe wśród polskich pracowników tych korpo (czyli można powiedzieć, że nie skażonych multi-kulti) i tak to mniej więcej właśnie wygląda, że w Mordorze liczba osób o poglądach lewicowych (nie istotne jak skrajnych) dąży do 100% (tylko na palcach jednej ręki jestem w stanie wymienić osoby o innych poglądach), a tak ogólnie patrząc przez pryzmat rodzimych korpo to na niwie warszawsko-mazowieckiej będzie to w granicach 80-90-%, gdzie 1 na 6 osób będzie miała inne poglądy. Nie sprowadzałbym jednak tego do popierania takiej, czy innej partii, bo to nie jest jednak klarowne.
Co tam jakieś Millwardy Browny, bardziej wierzę Marcinowi Palade jako niedoszłemu kukizowcowi, a co do Politico to z początku prezentowało bardziej konserwatywny sznyt, ale teraz faktycznie bliżej im do liberalnego centrum (które względem popłuczyn w polskim sejmie i tak można by nazwać centro-prawicą). Ciekawe za kim opowiedzą się w przyszłorocznej kampanii prezydenckiej
