stary zgred napisał(a):

Jakie to ma większe znaczenie kto będzie trenerem?
Przecież w naszym klubie wszystko jest przewrócone do góry nogami!
Ktoś w ogóle wie jaką mamy wizję? Jakiś plan długofalowy? i ten krótszy bardziej szczegółowy?
Mamy aspiracje na mistrza? Czy może na spokojne utrzymanie?
Czy stawiamy na szkolenie młodzieży? Albo może ściągamy utalentowanych młodzieżowców z zagranicy?
Ktoś wie?
1. Skoro gramy o mistrza i LM
to rozumiem że
- w zimie kupimy tych 6-8 zawodników, którzy będą poważnym wzmocnieniem i konkurencją
dla naszej galaktycznej jedenas tki
- Zatrudnimy poważnego trenera z autorytetem (który nie da się ustawić starym wygom typu Głowa, Brożek), damy mu min. 12 m-cy spokojnej pracy
2. Skoro gramy o utrzymanie
mamy długów od ...uja i czekamy na mannę z nieba, nie płacimy piłkarzom, a na ławce siedzą parodyści. Po sezonie odchodzi Głowa, Cierzniak i może Donald i będzie jeszcze gorzej
a pomimo tego mamy 1pkt straty do 4go miejsca w tabeli to czegoś tu nie rozumiem.
Niech sobie potrenuje Kulawik albo Marzec a nie ściągać trenera który albo będzie dużo zarabiał albo będzie się naszym kosztem uczył trenerki (vide rumak)
PS. Akademia Piłkarska TSu właśnie zwalnia 4 trenerów bo nie ma kasy - można wybierać
|
Trener typu Kulawik i Marzec już sobie trenował. Zdobyliśmy pod jego wodzą najgorszą średnią pkt od wielu lat, potrafiliśmy nie zdobyć nawet bramki w 3 meczach pod rząd u siebie z krezusami ekstraklasy no i najbardziej upokarzająca porażka z sąsiadką od półwiecza. To już było.
Głowacki pewnie zakończy karierę. Dzikiego jak najszybciej sprzedać póki znajdzie się jeszcze chętny frajer na jego atuty (szybkość, szybkość, aaa i jeszcze szybkość) - to taki haitański Przybecki z trochę większym szczęściem pod bramką. Cierzniak, mam nadzieję, że zostanie. Widać, że gra w Wiśle wcale nie jest mu obojętna i sam mówi, że czuję się u nas bardzo dobrze.
Rumak uczący się trenerki

? hmm.. te dwa wicemistrzostwa to rozumiem, liczysz jako naukę.
pomijając jeszcze ze spędził pół roku w Bydgoszczy. Ciekawe.
z resztą tez się z przykrością muszę zgodzić. Brak pomysłu, planu, pieniędzy. ;/