raindog napisał(a):

|
Sugerujesz, że rywal wie, w którym miejscu wydeptywać boisko, tak żeby Brożek nie był w stanie trafić do bramki z 6 metrów?
|

tak wlasnie o to. A powaznie to tak jak pisałem już wielokrotnie. Trener Moskal trzymał się zawsze jednego planu na grę. Nie było zmiany schematu. Pewnie usłyszę, że z pustego i salomon i tak dalej. ... jednak widziały gały co brały. Wiedział w co się pakuje i do jakiego klubu. Trzeba było szukać innych schematów innych rozwiązań, innych ustawień. Może trzeba było na tych młodych postawić ? W końcu takie były nadzieje z trenerem związane. Nie wiem. Powinien gość na głowie stanąć aby coś wymyśleć. Wytrenować stałe fragmenty gry. Wytrenować jakieś elementy w czym Wisła byłaby mocna. A sami przyznacie, ze po 70 minutach klepania można było zakładać, że zapewne skonczy sie remisem 0:0. Samo klepanie nie wystarczy. Myślę, ze z tą drużyną można osiągnąć wiecej, a zakładanie ze to co osiągnął Moskal to jest MAX i teraz będzie gorzej chyba jest niepoważne.
Coś się wyczerpało, potrzeba nam kogoś z jajami, co potrawi coś zmienić a nie jak to było ustatnio "ze w przerwie to UFO porwało drużynę Wisły".
Życze trenerowi Moskalowi jako Wiślakowi samych sukcesów, jak choćby MP w naszej buraczanej lidze. Jednak umówmy się bardzo daleka droga do tego.
Dla mnie on dobrze pasuje jako drugi trener, jako pierwszy czegoś ciągle brakuje, tak samo jak brakowało wtedy w 2011 roku. Dla mnie trener Moskal jest w tym samym miejscu co 4 lata temu a powinien być daleko do przodu.