|
PiVoSH92 Otóż to. Moskal próbował narzucać rywalom swój "styl", który był kulawy i niedopracowany, a jeżeli akurat trafiał się przeciwnik który chciał i/lub potrafił przynajmniej trochę grać w piłkę, to robił się jeden wielki burdel, bo Planu B nie było żadnego.
Powtórzę po raz kolejny. Kazio - doskonały asystent i niewiele poza tym.
P.S. Zdradzę Wam tajemnicę, bo widać, że niektórzy żyją bez kontaktu z rzeczywistością; Wisła to nie jedyna drużyna na świecie, BA, nawet nie jedyna w Polsce, która nie wykorzystuje każdej setki. I shit you not. To się zdarza relatywnie często.
|