Ciekawe jestem kto bedzie takim kamikaze, ktory zdecyduje sie na prace w Wisle w obecnych warunkach ? Cel jak zawsze Liga Mistrzow, a organizacyjnie co najwyzej 1 liga.
Jedyna opcja to ktos kto wypadl z ligowej karuzeli jakis czas temu i ma jakis sentyment do Wisly.
Jak nic wychodzi: Marek Motyka
A moze Ojrzynski przyjdzie jak go wywala po rundzie z Gormika. Razem z nim przyjdzie Korzym jako konkurencja dla Brozka. Niekotrzy beda zadowoleni bo bedziemy miec trenera co krzyczy przy lawce rezerwowych.
Ale generalnie to myślę, ze przy tym jak ten klub obecnie funkcjonuje to osoba nowego trenera jest sprawa drugorzędną.