|
Na wstępie napisze o dopingu. Piszecie ze kiepski to nie lato że każdy może dzet ryja. Ja w lecie wracam zawsze z bołe m gardła co mi doskwiera co najmniej tydzień. Dodam że nie byłem pierwszy raz od 15 lat. Nie że kiepsko graja itd ale własnie ze względu na pogoda i termin rozgrywania meczu. i zapewne parę osób tez nie poszło ze względu na pogodę.
Co do piłkarzy. Nie mamy pieniędzy i zawodników a wymagania mamy ogromne. Wisła nie grała gorzej od craxy tylko ten spalony i sporo niewykorzystanych sytuacji.
|