Kurz napisał(a):

Pisałeś na pewno te same teksty w trakcie drugiego sezonu Maaskanta, za czasów Probierza i Smudy. Trenerzy przychodzą i odchodzą, tylko jedno jest niezmienne, Wisła frustruje, zawodzi, rozczarowuje bez względu na to, kto ją prowadzi. Może więc warto poszukać innych przyczyn, bo obarczanie całym złem tego świata Moskala jest już nudne.
Każdy myślący kibic musiał zakładać, po letnich transferach, że w tym sezonie będzie gorzej niż w 2 poprzednich. No i jest.
|
Akurat jeśli chodzi o Maskaanta i Smudę to niechętnie przyjmowałem wiadomości o ich zwolnieniach. Maskaanta dlatego, że miałem do niego dużo zaufania po tym co osiągnął z nami w pucharach, w ostatnim sezonie mistrzowskim Wisła grała tak jak powinien mistrz, nie przepięknie tylko skutecznie i konsekwentnie. Natomiast jeśli chodzi o Smudę, to nasza gra za jego czasów, szczególnie w rundach jesiennych, bardzo mi się podobała. Graliśmy rozważną piłkę, potrafiliśmy wygrać 2/3 mecze z rzędu, i w calej grze było o wiele mniej przypadkowości. Mimo, iż Smuda trenerem był niezbyt dobrym, to o 10 klas przewyższa w tej sztuce Moskala...