|
Owszem w II RP był próby zbudowania autorytetu prezydenta, ale Piłsudski skutecznie pomniejszał wagę tego urzędu przez zmarginalizowanie jego rangi, a wcześniejsze zabójstwo Narutowicza pozostawiło na tym urzędzie piętno.
Co do zróżnicowania systemów partyjnych od systemu rządów to jest to temat na dłuższą dysputę. Ogólnie jak mocniej zgłębiałem wszystkie ustroje (gdzieś koło 2005 roku) to najbardziej podobał mi się system półprezydencki we Francji, choć Chirac pod koniec go mocno zdewastował. Mogę podesłać kilka egzemplarzy książki "Prezydent w państwach współczesnych" prof. Osińskiego. Zostało mi całe opakowanie nieśmiganych egzemplarzy ze studiów.
|