Nie wiem co się wydarzyło w szatni w przerwie meczu, ale Wisły w drugiej połowie na boisku nie było. Jankowski czy Boguski pukali przez cały mecz w dno (mam wrażenie, że od spodu) - po zejściu Burligi w II linii nie było żadnego zawodnika kreatywnego, próbował coś zrobić Popowic, ale widać brak czucia piłki...
Co do jakości podań - granie górną piłką z Górnikiem to jakiś kompletny bezsens - każdy wprawdzie widział stan murawy na boisku Górnika, ale usprawiedliwia to w niewielkim stopniu naszą nieporadność.
Uryga - to co grał Alan w tym meczu przeciwko przeciętnym Zabrzanom to gorzej niż kryminał. Gra do najbliższego i to jeszcze wiele razy niecelne, 2-3 razy narażające nas na kontrę no i jeszcze przy straconej bramce do jednego skacze mikry Boguski, a Alan obserwuje lot piłki i nawet nie próbuje cokolwiek zrobić (skoczyć, zablokować

?) aby zapobiec bramce.
Guzmics po meczach barażowych widać lekkie zmęczenie i był najsłabszy w bloku obronnym. Sadlok po zejściu Burligi na lewej stronie musiał harować sam, więc nie mam do niego specjalnych pretensji. Cierzniak Boban i Mączyński to jedyni zawodnicy, którzy cokolwiek grali...