Wczytaj się dokładnie w buzkową ustawę o OFE, a zobaczysz, że pieniądze w OFE były takimi samymi pieniędzmi jak te w ZUS, gdyż zmieniły się jedynie działy budżetowe, a pieniądze wyprowadzono poza system. Natomiast nadanie im quasi dziedziczności jest na takim samym poziomie jak dziedziczenie emerytur po zmarłych małżonkach, czy dziedziczenie pieniędzy przeniesionych z OFE na subkonta ZUS po tuskowej reformie.
Nie ma tutaj mowy o żadnej własności i prawie do dziedziczenia w momencie, gdy te pieniądze nie są, ani nie były w żaden sposób możliwe do wypłacenia, odziedziczenia, czy dysponowania w dowolny sposób.
Sprawę, o której wspomniałem wcześniej dotyczącą własności pieniędzy na rachunkach OFE zamyka ten artykuł z powyższej ustawy.
Co ciekawe słowo "dziedziczność" ani dosłownie, ani w innej formie nie pada ani razu
http://www.doradztwoemerytalne.repub...20O%20OFE.html
Cytat:
Art. 107. 1. Członek funduszu nie może rozporządzać środkami zgromadzonymi na swoim rachunku.
2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do rozrządzeń członka funduszu na wypadek śmierci.
|
Szkoda, że trzeba przypominać sprawy, które poruszaliśmy przy spóźnionym rozwaleniu OFE, ale jak widać nie wszyscy pamiętają co wtedy Buzek wysmażył i jakim prezentem obdarował instytucje finansowe.