Panowie, gdyby BC naprawdę chciał, bo np. musi sprzedać Wisłę, to by sprzedał. Widocznie oferta nie była taka jakiej oczekiwał i widocznie, aż tak bardzo nie musi sprzedawać tych udziałów. Proste. Z drugiej strony jeśli chce kiedyś odzyskać swoje pieniądze (te mityczne 100 baniek) to czy doprowadzi do upadku Wisły? Musiałby być frajerem... No chyba, że kiedyś tam dawno temu, ubezpieczył tę inwestycję na grube miliardy i teraz będzie chciał "komuś" udowodnić, że "nic się nie dało zrobić" ale w to akurat nie wierzę... raczej bym był spokojny o to co dalej z Wisłą bo zapewne jakiś pomysł jest. A Kuchar? No cóż innego chłopina miałby powiedzieć, że "jednak mnie nie stać"? Spokojnie czekajmy do końca roku bo podobno, DO TEGO CZASU COŚ MA SIĘ WYJAŚNIĆ
