Scenka obyczajowa z godz. 17 z pewnej restauracji blisko jednego z ministerstw i Pałacu Prezydenckiego.
Przy pierwszym stoliku siedzą dyrektorzy departamentów i naczelnicy opijający smutki winem.
Przy drugim stoliku palestra sędziowska komentująca nominacje Dudy przy kieliszkach rakiji po 20 ziko.
Przy trzecim młodzi asesorzy oblewający nominację Ziobry piwnymi toastami.
Natomiast ja zamiast grać do kotleta to do niego się modlę
Jednym słowę - idzie nowe