wislak68 napisał(a):

1. "You’ll usually get Child Benefit
for children you’re responsible for, even if you’re not their parent. Only one person can get
Child Benefit for each child". Wydaje mi się że napisane wystarczająco jasno.
2. Ponieważ pamiętam jeszcze ze starych lat że wpisywałeś się naprawdę z sensem, dlatego zakładam że chcesz naprawdę podyskutować o problemie, a nie tak jak turboniepokorni w rodzaju kalkulatora, trybu warunkowego czy wieśniaka, polansować się trochę jako "niepokorny" i pobluzgać na cztero- i więcej -osobowe "rodziny patologiczne".
Dlatego w skrócie: zgadzam się że może okazać się że będzie trochę problemów z wypłacaniem pieniędzy do rodzin, które dla własnego dobra, pieniędzy tych dostawać nie powinny. Tyle tylko że moim zdaniem mówimy o jakimś niewielkim procencie całości. Zatrzymywanie całego projektu (bardzo potrzebnego tak ze względów społecznych, demograficznych jak i ekonomicznych) z tego powodu wydaje się zupełnie bez sensu. To trochę tak jak byś, ze względu na alkoholików, wprowadził w kraju prohibicję. Tym bardziej że autorzy tego pomysłu mają świadomość problemu i wprowadzili w związku z tym odpowiednie zapisy, które dają podstawy do podejmowania działań blokujących środki osobom, które nie powinny ich dostawać. Rozumiem że obawiasz się, że na chwilę obecną OPS nie są przygotowane do takich działań, ale jestem przekonany że, w przypadku gdyby problem okazał się być istotny, będzie można bardzo szybko podjąć działania zwiększające ich zdolność do podejmowania takich działań.
I na koniec: cała ta dyskusja przypomina mi argumenty które padały w momencie wprowadzania becikowego. Po czym okazały się one być bezpodstawne. Sądzę że tym razem będzie dokładnie tak samo.
|
Ad1. Czy osoby otrzymujące zasiłek na dziecko nie muszą - między innymi - pracować?
Ad2. Cały czas zachodzę w głowę, na jakiej podstawie twierdzicie, że ktoś tu bluzga na rodziny wielodzietne i wszystkie je nazywa patologią?
Jak już pisałem - mam widzę w jaki sposób obecnie są wydatkowane pieniądze na "świadczenia pomocowe". Wiem jakie kombinatorstwo panuje wśród dużej części osób ubiegających się o pomoc, wiem jak system wykorzystują choćby cyganie. Mnie i wielu moich znajomych 500 zł nie przekona do tego, by spłodzić kolejnego potomka - taka kasa do łapy przekona jednak różnej maści cwaniaczków, patologię. Chyba nie o to chodzi w tym projekcie?
Ja jestem jak najbardziej za tym, by pomagać osobom w ciężkiej sytuacji, ale takim, którym zależy, które starają się w życiu coś zmienić. Owszem, te pieniądze trafią także do takich rodzin, niestety nie podzielam Twojego entuzjazmu odnośnie niewielkiego odsetka kasy, która trafi w niepowołane ręce i zwyczajnie zostanie przepita...
Warto też wspomnieć, na jakich zasadach częstokroć przyznawane są zasiłki - łopatologicznie, wg pracownika socjalnego pomoc się nie należy, osoba ubiegająca się o zasiłek składa u burmistrza skargę, pokrzyczy w urzędzie, burmistrz dla świętego spokoju nakaże dyrektorowi OPS wypłacenie świadczenia i tak oto kasa nas wszystkich trafia do nierobów. I uwierz, nie są to przypadki odosobnione.