Cytat:
Panie drogi. Nie wiem kto polegl, ja nie odbieram tego w postaci jakichs zawodow. Przytoczylem tylko suche fakty. Laburzysci stosujacy ta sama polityke, jaka w planach ma PIS, doprowadzili do zadluzenia z 45 do prawie 90 procent. Ludziom jak widac to sie nie podobalo bo drugi raz z rzedu pewnie wygrywaja konserwatysci, ktorzy sprzataja burdel po socjalistycznej polityce poprzednikow.
"Myslisz, ze jakby w UK mieli proporcjonalny deficyt do naszego to by 500 funtow na kolejne dziecko jeszcze dawali?"
No i gdzie te 500 funtow niby daja dodatkowe, no gdzie? Nic nie daja, obcinaja jak moga.
|
No to łopatologicznie:
Postawiłeś tezę: "ponieważ konserwatyści w UK wiedzą co robią, to wypłacają zasiłki na dzieci tylko dlatego że ich deficyt budżetowy jest niższy niż polski, z czego wynika, że Polska nie powinna wypłacać zasiłków dla dzieci."
Konkluzja z dyskusji na temat porównania deficytu budżetowego UK i Polski wskazuje na zupełnie inną konkluzję: "ponieważ konserwatyści w UK wiedzą co robią, a wypłacają zasiłki na dzieci, pomimo tego że ich deficyt budżetowy jest wyższy niż w Polsce, dlatego Polska powinna również wypłacać zasiłki dla dzieci"
Okazuje się że jeśliby przyjąć zaproponowane przez Ciebie kryteria konkluzją powinno być wypłacanie przez Polskę zasiłku na dzieci, co zaprzecza Twojej początkowej tezie. Dla mnie to klęska na całej linii (no chyba że przyjmiemy, że torysi są bandą kretynów, którzy nie wiedzą co robią), ale nazywaj to sobie jak chcesz.
I jeszcze link gdybyś nie wiedział jakie zasiłki na dzieci wypłaca UK:
https://www.gov.uk/child-benefit-rates
Cytat:
|
Jak nie potrafisz z tego wyciagnac odpowiednich wnioskow to dalej lizcie sie po fiutkach wzajemnie z kilkoma jeszcze pisiorami. Cale szczescie, ze wiekszosc tutaj piszacych ( albo juz nie piszacych glownie dzieki wam), jest odmiennego zdania. Niestety odmiennego zdania nie jest PIS. Jak to ktos madry powiedzial - mam nadzieje, ze PIS nie dotrzyma swoich przedwyborczych obietnic bo doprowadzi to kraj jeszcze do wiekszej ruiny.
|
Widzisz, moje konkluzje są zupełnie inne. Sądzę mianowicie że, wbrew temu co piszesz, zdecydowana większość piszących tutaj wcześniej zrezygnowała z tego, przerażona poziomem piszących tutaj, kilku liżących się po fiutkach, turbo-niepokornych. Jeśli ktoś ciężko pracuje, po pracy musząc jeszcze wypełniać obowiązki domowe, to wchodząc na neta i widząc teksty o: Putinie jako dobrym premierze polski, Krulu jako obrońcy cywilizacji zachodniej czy o swojej rodzinie (powiedzmy że czteroosobowej) nazywanej patologiczną, pisane przez dzieciaków, których jedynym zajęciem jest siedzenie na SB i pieprzenie o dupi... Maryny, to wzrusza tylko ramionami i myśli sobie że szkoda czasu na zabawy w piaskownicy.