|
Wynik jest fajny, ale na grę żal było patrzeć.
Przede wszystkim raziła nieumiejętność spokojnego i celnego oddawania piłki w obronie. Tyle piłek, co straciliśmy przez niechlujność oddawania ich partnerom to głowa mała.
Otwarta gra Zagłębia skończyła się tym, że to my strzelaliśmy.
Gdyby jednak Zagłębie strzeliło pierwsze i potem ustawiło autobus, było źle.
Donald całkiem bez sensu. Już miałem nadzieję, że po 10 minutach pokazów na boisku, Moskal będzie miał jaja, żeby go zdjąć. Cud, że DG77 strzelił gola.
Brożek, mimo asyst cały czas nie ten. Żal patrzeć na jego ociężałe ruchy i złe stanie na nogach.
Boguski dzisiaj był królem przyjęcia piłki odbijającej się na kilka metrów.
Jankowski, zagubiony.
Ogólnie, jak zwykle, brakowało w wielu momentach umiejętności pokazywania się partnerom, lub ich dostrzegania.
Było jak za Kasperczaka: wszyscy stoją i czekają nie wiadomo na co.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|