Wyświetl pojedynczy post
KOALIK
Banita
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10840
Stary 04.11.2015, 23:53
A czym zachowanie Smudy różni się od zachowania Maaskanta i piłkarzy sprowadzanych za jego rządów?

Smuda zrobił to samo co Maaskant i jego piłkarze na czele z Genkowem, Jaliensem, itp.

Skoro Basałaj jako jedyny prezes w ostatnich kilkunastu latach miał dużą autonomię i mógł podpisywać jak się później okazało nierealne zobowiązania i nie musiał dbać o przyszłość, np. Maaskant dostał kontrakt 40 tys. euro miesięcznie, więc sprawa Smudy to przy tym dużo mniejszy kaliber, a o pensjach i prowizjach kilku piłkarzy (niby to z wolnych kontraktów, tylko co z tego, skoro nabycie takiego grajka, to był bardzo duży koszt) nawet nie ma co wspominać, czy o sześciu dość dużych gotówkowych transferach (licząc Jovanicia i Bunozę sprzed ery holenderskiej), które przy kryzysie sportowym na jesieni 2011 r. spowodowały poważne kłopoty finansowe, a w konsekwencji bezkarnie Wisłę wydojono na potężne pieniądze, to Smuda z pełną premedytacją wykorzystał to, że Basałaj z Holendrami przy wsparciu znajomych menedżerów robili co chcieli, a i tak Wisła musiała im wszystko wypłacić.

Skoro inni mogli, to czemu Smuda nie może? Jego zachowanie jest skutkiem, a nie przyczyną. Smuda podpatrzył wzorce z ponoć to profesjonalnych krajów.

Już na jesieni 2011 r. za panowania Maaskanta zaczęło się olewanie gry przez jego piłkarzy, ale całość kontraktów tym piłkarzom należało wypłacać bez względu na to, czy Wisła była pierwsza, czy dwunasta - radosna twórczość Basałaja i płacenie grajkom, czy się stoi, czy się leży bardzo wysokich kontraktów - to spowodowało kilkumiesięczne zaległości w wypłatach po tym jak się okazało, że drużyna zbudowana za potężne pieniądze to poziom środka naszej ligi.

Maaskant nie spełnił pokładanych w nim nadziei, tak samo Genkow i jeszcze kilku innych, ale należało im zapłacić całość kontraktów - zdecydowanie wyższych od tego, który miał Smuda.

Pytanie, czemu żaden z wykształconych ludzi nie zabezpieczył Wisły przed słabą grą piłkarzy, którym zapewniono eldorado bez względu na wyniki, a w takim wypadku po co mieli się starać, skoro mieli świadomość, że i tak muszą te pensje dostać co do centa, a to, że przez swoją grę wpędzili Białą Gwiazdę w duży kryzys? Nie interesowało to ich.

Taki Probierz umiał się zachować i wiedział, że bez wsparcia nie da rady wygrać ze spuścizną po Holendrach i podał się do dymisji. Sezon 11/12 nie przegrał Probierz, tylko ten sezon został przegrany przez brak reakcji na wyczyny zawodników Maaskanta i Valckxa, a sezon 12/13 był dalszą konsekwencją właśnie braku reakcji na wyczyny, a nie poziomu Probierza, czy Kulawika.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 05.11.2015 o godz. 00:13.
Odpowiedz cytując