|
Pomijając kwestie związane z samym Smudą, bo te w ocenie byłego trenera są bardzo negatywne, to w ocenie Gaszyńskiego ma rację.
Rok temu o tej porze odbywała się swoista licytacja, który ze sponsorów da więcej.
Jeden, który miał dawać trzy mln zł rocznie nie chciał przyjść, bo Bednarz mu przeszkadzał.
Skoro Bednarza już ponad rok czasu nie ma, to chyba nie ma przeciwwskazań, aby ten sponsor do Wisły wszedł.
Potem wraz z przyjściem Gaszyńskiego rozgłaszano kolejne wizje, że poważni sponsorzy czekają w kolejce.
Naobiecywano wiele, o innych obietnicach prezesa już nawet nie ma co wspominać, więc akurat w tym temacie Smuda ma rację.
Co potwierdza też to, że na początku Gaszyński był szeroko obecny w mediach, teraz od dawna milczy.
Kilka spraw, które posłużyło do realizacji swoich celów i po pozytywnym dla pewnych kręgów rozstrzygnięciu zostały tradycyjnie zamiecione pod dywan, co jest ze szkodą dla Wisły.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 04.11.2015 o godz. 11:19.
|