|
Nikt Cupiałowi zasług nie odbierze. Ma trwałe miejsce w historii Wisły. Tyle radości nam wszystkim zafundował ...
A dlaczego łatwiej? Bo Cupiał w piłce nieobliczalny jest. Tyle się pisało przez ostatnie lata o jego negocjacjach z potencjalnymi inwestorami (najlepszy przykład: Waldemar Kita, ale nie tylko on) i nigdy nic z tego nie wychodziło. A Kucharowi już raz się to udało - w Lechii.
Poza tym jakoś nie wydaje mi się by Kuchar chciał sobie zrobić z Wisły zabawkę. Mam nadzieję, że w jego przypadku poza realizacją sportowych pasji znaczenie mają sprawy biznesowe.
Nie jestem w tej sprawie hurraoptymistą ale obawiam się, że możemy być na tą opcję skazani. Jeżeli tak będzie, przydałby się facetowi życzliwy kredyt zaufania od nas.
Ostatecznie gdy Cupiał z kumplami wchodził do Wisły też nie wiedzieliśmy jaki będzie tego finał.
|