|
Właśnie to jest moim zdaniem największe ryzyko - że w miarę poprawy płynności finansowej Wisły będą się pojawiać coraz to nowi wierzyciele, którzy wyczują, że jest szansa na wyszarpanie jakiejś kasy. Możemy się przecież zgodzić, że za kadencji Valckxa kontrakty przez nas podpisywane nie były zbyt korzystne dla klubu.
|