|
Co do rentowności Wisły i ew nowego właściciela..
Pomijając długi zaciągnięte przed 2011 rokiem ( ich konsekwencje czyli sprawy z Genkovem, Jovaniciem itd) Wisła na bieżąco spłaca swoje zobowiązania. Oczywiście bagaż długów jest tak duży, że ciągle wypadają to nowe trupy z szafy. Jednak po wielkich cięciach kadrowych/płacowych to poza Smudą, nie mamy wielkiego, niepotrzebnego balastu płacowego.
Porządny kupiec na Wisłę, by się szybko znalazł, z tym że dług właścicielski jest zbyt ogromny, by poważni ludzie popatrzyli na Wisłę przychylniejszym okiem. O Kucharze, nie mam jednoznacznej opinii, ale w pewnych kwestiach nie daje zbyt wielkiego spokoju ducha...
|