emj10 napisał(a):

Patrząc na znajomych dyslektyków to ze swoją "inteligencją" karier to oni nie porobili. Oj nie 
Dysgrafia, dysleksja, czy dyskalkulia z pewnością muszą doskwierać w życiu i nie jest łatwo funkcjonować, czy to w pracy, czy w życiu codziennych z takimi problemami, stąd zawsze miałem wyrozumiałość do takich osób, ale naprawdę śmiesznie to wygląda w zestawieniu z prawionymi powyższymi "moralitetami".
Szczególnie, że poza zdecydowanie lepszą formą od takiego Mirka często bije z nich pustka, ataki ad personam od początku dyskusji (prawie do każdego) oraz błahość argumentów.
Moja wiedza ekonomiczna jest średnia, tyle co po 5 latach najlepszej uczelni ekonomicznej w Polsce, która nawet w Europie znaczy niewiele.
|
No cóż, ja znam takich którzy do tej pory chwalą się medalami przyznanymi za "osiągnięcia w ortografii" a kończą jako sołtys.
Dzięki za troskę o "funkcjonowanie dyslektyków". Jeśli jednak o mnie chodzi, to znacznie większe współczucie i troskę wzbudzają we mnie osoby, które muszą podbudowywać swoje ego, szukając błędów ortograficznych u swoich polemistów. O tym jak śmiesznie to wygląda nie muszę chyba nawet pisać...
To że czegoś nie zrozumiałeś nie oznacza że argument jest błahy. Znaczy po prostu że go nie zrozumiałeś. Jeśli chodzi o "pustkę" i "ataki ad personam" to wybacz, ale wręcz nie wypada mi dyskutować na ten temat z osobą, która od jakiegoś czasu koncentruje się na błędach ortograficznych polemisty...
Twoja wiedza ekonomiczna jest średnia. I tu się zgadzamy. Od siebie dodałbym tylko jeszcze: bardzo średnia.