Patrząc na znajomych dyslektyków to ze swoją "inteligencją" karier to oni nie porobili. Oj nie
Dysgrafia, dysleksja, czy dyskalkulia z pewnością muszą doskwierać w życiu i nie jest łatwo funkcjonować, czy to w pracy, czy w życiu codziennych z takimi problemami, stąd zawsze miałem wyrozumiałość do takich osób, ale naprawdę śmiesznie to wygląda w zestawieniu z prawionymi powyższymi "moralitetami".
Szczególnie, że poza zdecydowanie lepszą formą od takiego Mirka często bije z nich pustka, ataki ad personam od początku dyskusji (prawie do każdego) oraz błahość argumentów.
Moja wiedza ekonomiczna jest średnia, tyle co po 5 latach najlepszej uczelni ekonomicznej w Polsce, która nawet w Europie znaczy niewiele.